Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namiot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namiot. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2013

Zlot Survivalist.pl


W dniach 21-23 czerwca 2013 byłem niedaleko Mosiny na zlocie survivalist.pl gdzie poza dobrą zabawą udało mi się namiot z jednej pałatki o którym pisałem w innym poście w praktycznym użyciu (sprawdził się całkiem dobrze) oraz norweski plecak z demobilu.


Na zdjęciach ma przypięty płaszcz wczesnośredniowieczny zamiast pałatki u góry a na dole historyczną "karimatę (płat filcu) i koc zawinięty w środek. Plecak dużo bardziej klimatyczny niż praktyczny - stelaż wykonany jest ze stali a obszycia ze skóry co nadaje mu znaczną wagę, ponadto dolne troczenie nie jest w nim przewidziane i robię to w sposób "kombinowany".  Na zlot do boku plecaka przytroczyłem jeszcze siekierkę hurqvarny, a oto efekt:

środa, 22 maja 2013

Jedna pałatka

korzystając z dnia wolnego od szkoły postanowiłem wyjść w teren celem przetestowania czegoś co chodziło za mną od dłuższego czasu: namiot z jednej polskiej pałatki. No to zabrałem się ze sprzętem w teren i przetestowałem. Miałem ze sobą standardowy zestaw wzbogacony jedynie o kawałek linki, niecałe 2 metry.

Tutaj widać co miałem, a teraz będę prezentował efekty co z tego da się zrobić. Tylko z góry ostrzegam: pałatka ma 5 oczek do szpilek a tylko 4 szpilki (przy robieniu namiotu z dwóch spina się na łączeniu pałatek dwa oczka jedną i wychodzi 8 narożników wtedy). Pierwsze co wymyśliłem wyglądało tak:
W kieszonkę na górze pałatki włożyłem szyszkę aby łatwiej obwiązać sznurkiem. Jednak jako że miejsca w tym było dość mało postanowiłem wykorzystać jednak przydziałowy stelaż, co dało taki efekt:
Trochę lepiej ale dalej kiepsko - deszczu by to nie wytrzymało raczej, więc korzystając z tego co było pod ręką dodałem odciąg:
Dwa skórzane troki i czechosłowacki bagnet jak widać... Co w efekcie dało całkiem przyzwoity namiot:
pod tym czymś zmieścił się plecak, torba, pas z pochwą bagnetu i komórką oraz ja (nie miałem zbytnio jak sobie zdjęcia zrobić, sorry). Problemem jest mała wysokość tego namiotu, co powoduje że aby nie dotykać materiału (podczas deszczu może przemakać od tego, to nie jest impregnowane) musiałem spać na plecach.

Generalnie polska pałatka jest średnio udana w przypadku gdy mamy jedną tylko, ale da się z tego coś zrobić. Tylko następnym razem potrzebuję więcej linki na odciągi.

sobota, 9 czerwca 2012

namiot i zupa...


 Dziś z kolega przeprowadziliśmy eksperyment, mianowicie w reszcie opanować rozbijanie namiotu z pałatek, a dwa-ugotować zupę z pokrzyw...

 Pierwszy punkt jak widać udał się całkiem nieźle, mimo problemów z kamienistym gruntem.
kuchenka w wersji "polowej"

Drugi punkt natomiast udał się połowicznie: dało się toto zjeść, lecz nie powiedział bym żeby było smaczne, ogólnie nie podaję przepisu, bo mija się to z celem (mógłby to jedynie być poradnik "jak nie gotować zupy z pokrzyw"), mam jednak już parę kolejnych koncepcji jak zrobić to lepiej. Jedyne co mogę przyznać z całą pewnością: radziecka menażka typu "kociołek" sprawdza się do gotowanie całkiem dobrze, a to co się w niej ugotuje nie ma smaku aluminium, co jest niewątpliwą zaletą w stosunku do aluminiowych menażek. Kolejne próby kulinarne nastąpią w bliżej niesprecyzowanej przyszłości...