sobota, 27 kwietnia 2013

Dłubanie w korze... znowu


Dzisiaj postanowiłem wrócić do obróbki kory brzozowej, bowiem od dłuższego już czasu kusił mnie pałętający się po pokoju całkiem spory jej płat. Postanowiłem wykonać kolejne pudełko, tym razem jednak innego kształtu i zamykane. Szyłem tym razem nicią bawełnianą, smarowaną smołą szewską, ścieg taki sam jak poprzednio (przy szyciu takich rzezy chyba nie da się zastosować innego). Efekty:



Jedyne co jest do wymiany to zamknięcie, praktyczniejszy byłby chyba prosty sznurek owijany wokół pudełka i wiązany na górze.



poniedziałek, 1 kwietnia 2013

W sumie to jeszcze zima....

Jako ze mamy jakiś taki dziwny rok i zima nie zamierza nas chyba opuszczać daję jeszcze kilka fotek, głównie w celu zachowania ich dla potomnych (tak, te zdjęcia wykonano na przełomie marca i kwietnia 2013):





Garść fotek, ot tak bez podpisu, bo jest zbędny w sumie a i nie ma co podpisywać. Po prostu piękna zima tej wiosny.